Zakładki:
Polecam
Znajomi
RSS
niedziela, 10 maja 2009
Powiśle - wędrówka cz. 1
Powiśle - wędrówka cz. 1

Photobucket


Powiśle jest moim zdaniem dość specyficzną i nieodkrytą dzielnicą Warszawy. Jest to centrum miasta, ale barierą oddzielającą je od ścisłego Śródmieścia jest Skarpa Warszawska - rzecz też dość olewana przez mieszkańców i przyjezdnych. Moja pasja do Powiśla powstała w lato 2008. Czemu? A to wie tylko jedna osoba.

Wracając do powyżej zamieszczonego zdjęcia. Ukazuje ono skrzyżowanie ul. Kruczkowskiego i Czerwonego Krzyża widzianego z pod wiaduktu linii średnicowej. Po prawej stronie znajduje się Szpital na Solcu - tak jest ona znany dziś. Przed wojną osiadał on nieco inna nazwę - Szpital Ubezpieczalni Społecznej. Geneza budynku jest ciekawa - do 1937 była to fabryka  obuwia należąca do Mośka Glücksona. Kompleks przemysłowy sięgał prawie do wiadukt al. 3 Maja (przedłużenie Al. Jerozolimskich), ale w wyniku budowy linii średnicowej pozostał tylko obecnie istniejący budynek. W jaki sposób fabryka obuwia stała się szpitalem - Ubezpieczalnia Społeczna przejęła teren wraz z budynkiem za długi powstałe w wyniku nie płacenia składek.

W głębi, za szpitala wyłania się kremowa kamienica. Owszem, ładna, zadbana, z pięknie urządzonym zielenią podwórzem. Czemu zwracam na nią uwagę, zaraz po szpitalu - ponieważ jej były lokator - Lech Kaczyński skarczył się, że z okna widzi jak pacjentom szpitala nastawiane są kończyny po złamaniach. Zaraz po wyborach na jesieni 2005 pojawili się tam smutni panowie z BOR. Tak pilnowali, że nawet do bramy podejść się nie dało na dłużej.
Kamienica ta, jest o tyle też fajna, bo wygląda na starą - końcówka XIX wieku. A tu muka - wybudowana została w 1930 roku przez
Spółdzielnie Budowlano - Mieszkaniową „Domostwo”. Przed wojną przy jej fasadzie stały drzewa, obecnie jest trochę łyso.
O linii średnicowej będzie w następnym odcinku.
19:52, humptyangel
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 maja 2009
Mefisto - czyli VW Golf w wersji bardzo terenowej
Mefisto - czyli VW Golf w wersji bardzo terenowej


Na Osiedlu Prusa w Pruszkowie, zwanym też Nowym Osiedlem stał sobie VW Golf. Niby żadna to nowość dla ludzi - ot, samochód jak samochód. Ale ten pojazd był wręcz niewiarygodny. Dosłownie wersja all terrain. Rama podwozia, po dokonaniu wizji lokalnej, została pobrana w innego pojazdu. Uroku dodaje jeszcze tej konstrukcji jej imię - Mefisto.
Niżej jest zdjęcie amortyzatora Mefista - śliczny i mały. Może jutro z rana zrobię lepszej jakości zdjęcia...

23:55, humptyangel
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 maja 2009
Blog reaktywacja - czyli zazdrość
Blog reaktywacja - czyli zazdrość

Zbierałem się dość długo z ponownym startem. I się zmotywowałem przez gościa, co się pojawił w zakładkach po lewo. Na takim zamkniętym forum chciał przyszpanować przed kolegami... i mu wyszło. Zatem ja, jako istota taka, a nie inna postanowiłem nie być gorszy i też coś pokazać. Tylko co, zdjęcia z przed trzech miesięcy? Brzmi kiepsko. Wręcz żałośnie. Dziś zatem będą dwa zdjęcia.



Byłem na poszukiwaniu wiosny, chyba jakiś tydzień temu. A to efekt poszukiwań - motyl. Jaki to model - nie wiem? Bo po co?
Intrygującą kwestią jest lokalizacja miejsca poszukiwań. Jest to Al. Żabiego Skrzeku. Owszem, nie ma tego na mapie Warszawy. Kolejna wskazówka - nad Jeziorem Sielanka - to już czasem jest na mapie.
Opis miejsca: ogródki działkowe "Wilanów II". Cicho, spokojnie, zero ludzi, dużo kwiatów, warzyw i orzechów.
Dobra, podpowiem jak znaleźć to miejsce. Z południowego końca Jeziorka Czerniakowskiego wychodzi na mapie niebieska nitka - jest to ciek wody. Za Gierka planowano zrobić z tego kanałku szlak kajakowy aż do Wilanówki. Wracając do mapy - poruszamy się palcem na południe po cieku wodnym, przecinamy ul. Augustówka, kanał lekko zakręca na wschód i mamy Jezioro Sielanka.
Znam te okolice dość dobrze, ale nie zdradzę wszystkich ciekawostek ot tak, za jednym razem (wpisem).




Drugie zdjęcie jest archiwalne - lipiec 2008. Na Placu Zamkowym stały pomalowane przez artystów różnej maści misie. A ja je uchwyciłem. Było trochę trudno, bo kłębiło się tam stado ludzi, którzy zgromadzili się tam tylko po to by uprzykrzyć mi życie. Nie, nie przesadzam, tak było ;)
13:40, humptyangel
Link Dodaj komentarz »